Bez blizn dzięki botulinie

Bez blizn dzięki botulinie

Zespół naukowców z USA i Wlk.Brytanii opracował nową technikę unikania bliznowacienia po rozległych zabiegach lub operacjach ratunkowych. Kluczem jest zastosowanie botuliny typu A

Jak wiadomo bowiem, blizna jest lokalnym nagromadzeniem kolagenu, zaś sam proces tworzenia nowej tkanki skóry składa się z trzech stadiów: stanu zapalnego, proliferacji i regeneracji. Bliznowacenie hipertroficzne jest więc efektem patologizacji tego procesu. Występuje przy 40-94% zabiegów chirurgicznych i przy 30-91% ran oparzeniowych, przy czym w krajach rozwijających się to właśnie tego typu rany są najczęstsze. Ryzykiem dla ich powstawania są :płeć, wiek, predyspozycje genetyczne, głębokość i rozmiary rany, miejsce jej rozmieszczenia, napięcia mechaniczne przy normalnym trybie życia. Według wcześniejszych danych jedynie 1/3 ran rozwija tkankę bliznowaciejącą, jeśli proces zdrowienia zachodzi pomiędzy 14 a 21 dniem od powstania rany. Jeśli proces regeneracji nastąpi po 21 dniu wówczas bliznowiec powstaje w 78% przypadków. Normalnym postępowaniem przy powstaniu tkanki bliznowaciejącej jest terapia laserowa, silikon lub użycie lasera oraz terapia ciśnieniowa. Ta ostatnia jest stosunkowo najwcześniejsza - może rozpocząć się po 2 miesiącach od momentu zranienia. Nieco później może rozpocząć się terapia laserowa, także oceniana jako efektywna. Tymczasem zespół naukowców zastosował w leczeniu bliznowców toksynę botulinową A (btxA). Proces leczenia blizn hipertroficznych rozpoczyna się niedługo po 21 dniu od momentu powstania ran. Nadal trwają badania nad dawką optymalną - badacze stwierdzają iż zależna jest ona od rozległości i głębokości ran.