Masło Ghee - żywieniowa alternatywa

Masło Ghee - żywieniowa alternatywa

Masło Ghee to tłuszcz dość szczególny - brane jest pod uwagę w nowoczesnych dietach na podobnej zasadzie co awokado i oliwa - do zaspokojenia łaknienia w zdrowych dietach, z zasady niskokalorycznych.  Nie powoduje też chorób krążenia.

Dziś będzie o rzeczy czy też raczej składniku żywności dotąd mało znanym, który przebojem zdobywa stoły i jadłospisy. Zwłaszcza osób, które preferują zdrowy styl życia, diety i podatne są na wszelkie nowe mody żywieniowe. Mowa o ghee. Ghee, to specjalnie klarowane masło znane pod tą nazwą w Indiach i ponoć stamtąd się wywodzące, ale rozpowszechnione pod różnymi innymi mianami na całym Bliskim Wschodzie. Od innych klarowanych typów masła odróżnia je sposób obróbki - ghee jest wytwarzane w temperaturze niższej niż 100 stopni, co oznacza, że po prostu jest zdrowsze i zawiera wiele witamin i mikroelementów, które przy obróbce wysokotemperaturowej by zniknęły. Dotyczy to zwłaszcza antyoksydantów i witaminy E.

Ghee po raz pierwszy wspomniano w Ayurvedzie, której hinduska tradycja przypisuje wiek 6000 lat. Jednak jest ona sporo młodsza, bowiem pierwszymi znanymi lekarzami działającymi według zasad Ayurvedy byli Ćaraka i Suszruta. Ich dzieła, Ćarakasanhita oraz Suszrutasanhita, zostały stworzone prawdopodobnie między VII a V w. p.n .e.

Ghee według Ayurvedy było "platformą transportową" dla wielu leków i przy stosowaniu się do jej zasad, przyrządzanie posiłków z jego udziałem pozwalało na łatwiejsze wchłanianie wielu witamin i mikroelementów pochodzących zwłaszcza z warzyw. Dodawało też smaku zdrowym, ale niezupełnie smacznym daniom.

Tak też ghee widziane jest przez osoby, które zajmują się alternatywnymi terapiami medycznymi, co w dużej mierze koreluje z zainteresowaniem zdrowym stylem życia. Według prof. Dariusha Mozaffariana z Tufts University, nie każdy tłuszcz nasycony - a takim jest ghee - nie powoduje schorzeń układu krążenia. „Na przykład tłuszcz mleczny nie wydaje się być związany z chorobami serca lub cukrzycą, a nawet wydaje się, że chroni przed cukrzycą” - zauważył w wypowiedzi dla New York Times (NYT)

Chandradhar Dwivedi, emerytowany profesor farmakologii na Uniwersytecie Stanowym Dakoty Południowej jest z kolei autorem serii badań dotyczących ghee.

"Obawiano się, że spożywanie nasyconych kwasów tłuszczowych nie jest dobre dla ludzi i że może zwiększać ryzyko choroby wieńcowej", stwierdził w wypowiedzi dla NYT, dodając, że ludzie unikali spożycia takich tłuszczów, w tym ghee. Aby stwierdzić, jaki wpływ na zdrowie ma naprawdę ghee, prof. Dwivedi przeprowadził szereg doświadczeń na szczurach. I tak w przypadku zdrowych zwierząt dodawanie 10 proc. ghee do diety, w ogóle nie miało wpływu na pojawienie się wyższego poziomu cholesterolu lub wzrost poziomu innych tego typu czynników ryzyka schorzeń układu krążenia. Jednak na modelu genetycznym szczurów z różnego typu schorzeniami, ta sama ilość ghee w pożywieniu spowodowała wzrost poziomu LDL i  trójglicerydów we krwi. Jak stwierdził w opisie badań dodatek 10 proc. ghee do diety nie zwiększa ryzyka  chorób serca, ale tylko u osób zdrowych. Natomiast u osób z predyspozycjami genetycznymi lub rodzinnymi, zwykle też o podłożu genetycznym te same 10 proc. ghee może być już szkodliwe.

Wychodząc z tych badań, ale i prowadząc własne prof. Rosalind Coleman z Gillings School of Global Public Health na University of North Carolina zauważyła iż nie ma dowodów na dobroczynne działanie ghee. Z drugiej strony ghee, nie zawierające stałych składników mleka, może być łatwiej strawne dla dorosłych, którzy nie tolerują laktozy. Tłuszcze zaś w nim zawarte, są te sam co w maśle, a więc zalecane jest stanowczo umiarkowanie w spożyciu obu i nie traktowanie ghee jako "cudownego środka". I myślę, że jest to najważniejsza konkluzja, której powinniśmy się trzymać.